LOGISTYKA TRANSPORT DROGOWY TESTY AUT TRANSPORT SZYNOWY TRANSPORT WODNY TRANSPORT LOTNICZY
24 kwietnia 2019 r.
Reklama   +48 22 620 92 04     Kontakt 
www.pgt.pl800 mln rocznie na autobusową reanimację
Transport drogowy

800 mln rocznie na autobusową reanimację

Rząd zapowiada przywracanie lokalnego transportu publicznego

26 marca 2019 r.   |  Cezary Banasiak

Całkiem niedawno pisaliśmy o infrastrukturalnych cudach przed wyborami samorządowymi. Wówczas otwierano niektóre fragmenty dróg nawet ostatniego dnia przed ciszą wyborczą. Kończący akapit tamtego artykułu zawierał profetyczną tezę: "(...) dobrze, że wybory są. Niektóre prace cudem nabierają dynamizmu". I oto nastał czas przed kolejnymi wyborami, i znów stała się jasność. Rząd tryumfalnie ogłosił przywracanie autobusowych połączeń lokalnych. Można usiąść.


Relikt minionych czasów autobusowych. Może i on powróci na drogi? Jeździłbym!   |   Fot. pixabay

Od lat trwają dyskusje nad konaniem publicznego transportu w małych miejscowościach - do 1/5 z nich nie dociera żaden pociąg czy autobus. Ba! Jeszcze w styczniu tego roku można było odliczać do katastrofy, że wystarczy wspomnieć sytuację PKS-u z okolic Gniezna, który najpierw zlikwidował część kursów, zawiesił całkowicie pracę w okresie ferii zimowych, a w ogóle to z 2-milionowym długiem już od jesieni był w upadłości. Podobna sytuacja dotyczy wielu PKS-ów należących do Skarbu Państwa. Główna przyczyna: nierentowność.

Piątka. Stała się jednak wspomniana jasn... tzn. odbyła się lutowa konwencja partii rządzącej, podczas której przewodniczący Jarosław Kaczyński, obwieścił światu swoje pomysły na kolejną poprawę sytuacji w kraju. Pakiet ten, nazwany "piątką Kaczyńskiego", zawiera także deklarację przywrócenia zredukowanych połączeń autobusowych. Opozycja zachowuje się, jakby była po ciężkim nokaucie, jest oszołomiona naszą konwencją - tak między innymi komentował zapowiedzi swojego przełożonego, europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Niedługo po pośle Jarosławie Kaczyńskim, także sam premier Mateusz Morawiecki potwierdził zamiary rządu:

Startujemy z tym programem od kwietnia. Mamy już przygotowaną ustawę dotyczącą ruchu, transportu, komunikacji, odbudowy komunikacji pomiędzy gminami, powiatami, gdzie ten transport został "zwinięty". To są te tradycyjne PKS-y, ale mówimy oczywiście także o transporcie prywatnym. Ustawa będzie gotowa już w marcu - zapewniał szef rządu pod koniec lutego. I nastał wieczór, i nastał poranek, i słowo ciałem się stało.

Projekty ustaw. Ministerstwo Infrastruktury zgodnie z zapowiedziami zwarło szyki i dynamicznie rozpoczęło proces naprawczy. Jeszcze w pierwszej połowie marca przygotowało dwa projekty ustaw, które mają pozwolić na odbudowę spójnego i efektywnego systemu lokalnych połączeń autobusowych, obejmującego wszystkie regiony Polski (czytamy na stronie mi.gov.pl). Pierwszy projekt dotyczy zmian ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, tak by poprawić organizację i funkcjonowanie całego systemu transportu zbiorowego w naszym kraju. Drugi dokument to projekt ustawy o funduszu "rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej", czyli w skrócie: o finansach na całą reformę.

Dofinansowanie będzie przyznawane w formie dopłaty do kwoty deficytu pojedynczej linii (...). Ze względu na konieczność pilnej odbudowy systemu transportu zbiorowego fundusz zostanie uruchomiony jeszcze w 2019 r., a dopłaty będą wprowadzane dwuetapowo. W okresie przejściowym, przed rozpoczęciem funkcjonowania nowego systemu publicznego transportu zbiorowego, które jest przewidziane na 31 grudnia 2021 r., dopłata do kwoty deficytu jednego wozokilometra linii o charakterze użyteczności publicznej będzie wynosiła maksymalnie 1 zł - czytamy dalej w opisie na stronach rządowych. Potem, od 1 I 2022 r. stawka będzie nie wyższa niż 80 gr, a całą kwotę na dofinansowanie rząd szacuje na 800 mln zł rocznie. Warunkiem na umowę o dopłaty dla samorządów będzie dokładanie 30%.

Nie za różowo? Sceptycyzm, mimo tego co chętnie politycy PiS-u podkreślają, wcale jednak nie pochodzi z megafonów opozycji. Pomysłem rządu ma być bowiem nie tyle stworzenie jednej prężnej organizacji, a jak widać próby łatania niewydolnego dotychczas systemu. Wiadomo, że przecież 800 mln zł dla wszystkich nie wystarczy i jak zwykle wśród samych samorządowców najwięcej obaw budzą przyszłe kryteria podziału dofinansowania. Jest to więc koncepcja naprawcza czy kolejna próba przypodobania się wyborcom? Deklaracje zawsze świetnie wyglądają, praktyka jest często zupełnie inna.

Po wejściu w życie ustawy, a mamy nadzieję, że stanie się to nie dalej, jak w drugiej połowie maja, samorządowcy będą mogli już podpisywać umowy z przedsiębiorcami na reaktywację i dofinansowanie deficytowych linii autobusowych. Nie tylko tych, które zostaną uruchomione, ale także tych deficytowych, które już dzisiaj samorządy dofinansowują – zapowiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk na konferencji w Płońsku 13 III. Czekamy więc na majowe głosow... Czekamy na pierwsze efekty.



« powrót
Biuro Brokerskie Omega